bardziej, że nie mógł pozwolić, by zobaczyła go Kelly. Wiedział,

- A więc postanowiłaś zostać - stwierdził, wyraźnie zadowolony, a ona usiadła naprzeciwko niego, przy stole ze
myślałam. Wokół ust i między cienko wyskubanymi brwiami miała zmarszczki. - Ale zaraz pojadę do sklepu i
Kiedy zwróciła błękitne oczy na Lydię, gosposi zaparło dech w piersiach, a twarz zrobiła się blada jak kreda.
buntowac.
- Dosc tego - skarciła sama siebie, zrzucajac pantofle.
Tymczasem pielegniarka mówiła przewidujaco:
dreczaca wizje, która znikneła równie szybko, jak sie pojawiła.
jedzenia, a prze¿uwanie najwyrazniej nadal sprawiało jej ból.
- Witajcie - wydusiła Shelby, kiedy podeszli bliżej. Maria obejmowała ramieniem dziewczynkę, którą
Mocne palce zacisnęły się na jej przedramionach.
piosenki; czysty kobiecy głos śpiewał jękliwy utwór w stylu country and western. Mary Beth wtórowała
- Jesli to nic wielkiego, to po co chcesz tu sprowadzic
nawet przez moment, że to zaginiony pistolet Nevady, z którego najprawdopodobniej zastrzelono Ramóna
mocno prażącego słońca zaczął wyładowywać worki z owsem. Wnosił je do stajni, podczas gdy Crockett obwąchiwał

włożyć płaszcz. Chciała jak najszybciej zostać sama. Musiała zdecydować,

minęła jadalnię i salon, a z foyer przemknęła do głównych schodów. Była na podeście, kiedy usłyszała jego głos.
imie Sonji zostało wykreslone, jakby umarła albo wyjechała...
A mo¿e nikogo nie było.

Serce waliło jej jak szalone i była bardzo zdenerwowana, kiedy wjeżdżała na drogę.

To już po raz trzeci jakiś interesant przerywał mu
Zanim dziewczyna zdołała odpowiedzieć, wtrąciła się Kate:
- Dzisiaj jest niedziela, wczoraj była sobota - mówi. - Twój ojciec obiecywał wprawdzie, że Grace dostanie drążek. Ale jak to możliwe, że jest już dzisiaj?

dłonie w bezsilnym gniewie. - Nie wytrzymam tego dłu¿ej. Tej

– Czy ma pan wizytówkę, poruczniku?
Parsknęła szyderczym śmiechem.
niej.